Co z umowami kredytu opartymi o WIBOR? Wyrok TSUE.

WIBOR - TSUE zawyrokował

W czwartek 12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał orzeczenie bardzo wyczekiwane przez wiele kancelarii. Przy okazji okazji wyczekiwali również kredytobiorcy. Otóż TSUE orzekał w polskiej sprawie dotyczącej kredytów hipotecznych opartych o WIBOR (C-471/24). Cała otoczka wyrokowania była całkiem ciekawa. Otoż niektórzy polscy prawnicy polecieli do Luksemburga, żeby uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu, jakim było wyrokowanie. Gdyby bowiem TSUE uznał za nieważne klauzule oparte o WIBOR, byłaby to piękna pamiątka, a przy odrobinie starań można byłoby jakoś powiązać „presję kancelarii” z korzystnym wyrokiem… Czy natomiast było warto?

Cóż, generalnie komentarze są następujące:

  1. sektor bankowy – triumfujemy;
  2. kancelarie – szału nie ma, ale TSUE potwierdził, że należy dokładnie badać umowy.

Co wynika z wyroku?

  1. banki nie były zobowiązane do tłumaczenia klientom szczegółowej metodologii WIBOR „jak administrator”;
  2. Klauzule opierające się o WIBOR, co do zasady nie tworzą automatycznie nierównowagi niekorzystnej dla konsumenta;
  3. polskie sądy powinny badać klauzule dot. zmiennego oprocentowania – klauzula powinna być jasna, a klient powinien zostać rzetelnie poinformowany. Klienci powinni otrzymać Europejski Znormalizowany Arkusz Informacyjny (ESIS)

Innymi słowy – TSUE potwierdził, że umowy należy badać, a na bankach spoczywały obowiązki informacyjne. Czy ten wyrok gwarantuje, że „kredytobiorcy WIBOROWI” będą wygrywać lub przegrywać? Na pewno nie, natomiast takie orzeczenie w mojej ocenie jest dla kredytobiorców mało optymistyczne.

Prawnicy zajmujący się sprawami kredytów frankowych dobrze wiedzą, że TSUE zobowiązywał banki do pełnej informacji sformułowanej prostym i zrozumiałym językiem. Czy umowy kredytów frankowych są nieważne, albo dane klauzule są abuzywne, ponieważ zabrakło dostatecznej – jasnej informacji? Nic z tych rzeczy. Dlatego też mam duże wątpliwości w jaki sposób będzie traktowany ewentualny brak jasnej i rzetelnej informacji w zakresie klauzul dotyczących zmiennego oprocentowania. Cóż, czas pokaże.

Co począć?

Z uwagi na prowadzenie spraw dotyczących kredytów walutowych, dostawałem również sporo zapytań o sprawy umów kredytów opartych o WIBOR. Czy podejmowałem się takich spraw? Nie, natomiast odpowiadałem, że zalecam, aby poczekać na orzeczenia TSUE i następnie ukształtowanie się linii orzeczniczej polskich sądów. Zwracałem uwagę, że jeżeli kredytobiorca przegra sprawę przed korzystnym orzeczeniem TSUE, to nie będzie miał drugiej szansy na wystąpienie z tożsamymi roszczeniami przeciwko bankowi. Jeśli natomiast okaże się, że orzeczenie TSUE będzie niekorzystne, to przykro byłoby czekać na nieuchronnie zbliżający się niekorzystny wyrok polskiego sądu.

Dlatego umawiałem się z Klientami, żeby po prostu dzwonili, co jakiś czas, aby zapytać czy coś się w tych sprawach dzieje, ponieważ generalnie śledzę sytuację. Niektórzy Klienci faktycznie dzwonią co kilka miesięcy i pytają, jak tam sytuacja na froncie. Do wydania wyroku z dnia 12 lutego 2026 r. odpowiadałem, że czekamy, a teraz niestety będę musiał odpowiadać, że czekamy będąc w defensywie. Było to całkiem miłe, że niektórzy Klienci pomimo licznych ofert innych kancelarii zdecydowali się na czekanie. Czekanie, pomimo że inne kancelarie dumnie wskazywały na pojedyncze korzystne – przeważnie nieprawomocne orzeczenia. Niektórzy kredytobiorcy, z którymi rozmawiałem pewnie skorzystali z tych ofert…

Co powiedziałbym teraz? W sumie dokładnie to samo – czekajmy. Zobaczymy jak faktycznie wyrok TSUE z dnia 12 lutego 2026 r. wpłynie na orzecznictwo. Jeśli nie zainicjowaliście postępowań w sprawie kredytu opartego o WIBOR, to gratuluję roztropności. Jeśli zainicjowaliście, to oby odbiór orzeczenia przez polskie sądy był korzystniejszy, niż można przypuszczać, że będzie.

Skontaktuj się z nami

Zadzwoń, napisz do nas na adres e-mail albo użyj formularza kontaktowego. Odpowiemy na Państwa pytania.